Męczę się od kilku dni z full virginia flake SG, próbowałem palić bez rozdrabniania, nie idzie. Rozdrobniłem, wysuszyłem trochę, próbowałem w gruszce, kukurydzy i gliniance, i dalej ciężko jak cholera, albo się rozpala tak, że czuć tylko dym, albo gaśnie całkiem. ehh :wstyd: wysuszę jeszcze i spróbuję rozpalić z flaka, może będzie lepiej.
Ale za to popalam też Olaf Poulsson 88, i bardzo przyjemny tytoń, taki owocowy, fajny zapaszek.
No i pochwalę się, że zakupiłem na allegro taką oto fajeczkę, jak tylko przyjdzie od razu biorę się za odnowienie i pykanie :oczami:
