Aby korzystać z zawartosci forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników! :-)
po prostu gadki jakiś czas temu były ze znajomymi co się "niby" znali na zippo jakie to nie wspaniałe, ze rzymskie cyfry oznaczały jakość, że im większa rzymska cyfra to jakościowo zippo jest lepsza
i postanowiłem sobie zakupić takową ZIPPO ale wszystkie jakie były były z 2005go roku :-)
i z tego możeci już wywnioskować ze zabawę z ZIPPO zacząłem właśnie w zeszłym roku ;-)
uzywam tj zapalniczki nadal i jest z grawerem Jaks Daniel's
Data ur.: / ZIPPO //
Wiek: 31 Dołączył: 08 Lut 2006 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-03-07, 20:56
Moja przygoda zaczęła się w 1997 roku, kiedy to kupiłem sobie pierwszą zapalniczkę. Była po prostu piękna, napełniałem ją benzyną i śmierdziała na kilometr. Była nieszczelna i mocno parowała, więc zostawiała w kieszeni śliczny, łatwopalny ślad.
Dopiero po pewnym czasie dowiedziałem się, że jest to podróbka. Ale było już za późno. Próbując dowiedzieć się, czy jest to oryginał, poznałem bliżej te piękne przedmioty i zachwyciłem się ich różnorodnością. Wtedy właśnie postanowiłem zdobyć oryginalną zapalniczkę ZIPPO.
Dostęp do wiedzy na temat charakterystyki takiej zapalniczki był w tamtych czasach bardzo utrudniony, ale zupełnie przypadkowo dostałem swoją szansę. Pojechałem na wakacje do Włoch i odwiedziłem republikę San Marino. Tam trafiłem do sklepu z pamiątkami, gdzie - jak mi się wydawało - był bardzo duży wybór zapalniczek. Jedne były droższe, inne tańsze, więc postanowiłem zacząć kolekcję od tańszego modelu. Długo wybierałem odpowiedni model i po pewnym czasie wyszedłem z tego sklepu zaopatrzony w nową, oryginalną (jak mi się wydawało) zapalniczkę.
Dopiero kilka miesięcy później udało mi się skorzystać z internetu w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego i właśnie tam dowiedziałem się, że jest to druga podróbka.
Przeżyłem szok, nie mogłem sobie darować, że mogłem mieć oryginał, a chcąc zaoszczędzić pieniądze, nieświadomie kupiłem nieoryginalną. Obiecałem sobie, że kupię ZIPPO dopiero wtedy, gdy będę pewien, że jest prawdziwa. Na moje szczęście do Polski dotarły już pierwsze modele. Bogatszy o wiedzę pozyskaną w internecie wyruszyłem na poszukiwanie tej jedynej i ..... znowu szok.
Upatrzony przeze mnie model był baaaaardzo drogi. Minęło więc parę miesięcy zanim pojechałem na ul.Chmielną (najdroższa ulica w Warszawie) i kupiłem moją pierwszą zapalniczkę ZIPPO. Był to złoty Venetian (model no.352B) z 1998 roku - piękny model (cieszyłem się jak dziecko).
Wtedy już wiedziałem, że chcę kolekcjonować te piękne zapalniczki, ale moje finanse nie pozwalały mi rozpocząć kolekcji. Pewnego pięknego dnia przeglądałem gazetę i natrafiłem na informacje o obniżkach cenowych w jednym z centrów handlowych. Od razu mój wzrok natrafił na zdanie które kusiło mnie potem przez trzy dni - "20% zniżki na zapalniczki ZIPPO". Po trzech dniach nie wytrzymałem i pojechałem tylko zobaczyć.
Wtedy właśnie kupiłem model Golden Tortoise (model no. 36).
Od tego czasu zacząłem kolekcjonować ZIPPO. Jedne kupiłem, inne dostałem, a jeszcze inne wylicytowałem na aukcjach i w ten sposób moja kolekcja rozrosła się do postaci, jaką możecie oglądać na mojej stronie.
Allegro: TheMatiziaK
eBay: TheMatiziaK
Data ur.: G ZIPPO II
Wiek: 24 Dołączył: 06 Mar 2006 Skąd: Białystok
Wysłany: 2006-03-15, 22:35
Zapalniczka jest zwykła, bardzo prosty model SATIN CHROME.
Niewiem czemu ale jak wziąłem ją do ręki to mi się przyjemnie zrobiło ! Zapalniczka o niebo lepsza od tych co miałem wcześniej. Pali zazwyczaj za pierwszym razem, knot nie robi się czarny ( jak to zazwyczaj po 10 min zabawy zwykłą zapalniczką ). No i ta oryginalna benzyna... nie śmierdzi, a mógłbym rzec że nawet pachnie ( taka lekka mięta jak na mój gust ).
Moja Zippo ma oznaczenia na spodzie K-05, czyli dość nowy model ! ( mam nadzieje że im nowsze tym lepsze ).
Na wkładzie pisze H-05, czyli chyba wkład był zrobiony szybciej niż obudowa .
Oczywiście na zapalniczce hologram oryginalności. Nie było tylko takiej pomarańczowej naklejki... niewiem czemu .
Ogólnie jak na pierwszy dzień użytkowania to wypadła świetnie .
piotraz [Usunięty]
Wysłany: 2006-04-01, 17:19
Pewnego razu oglądałem z tatą jakiś amerykański film z gangsterami itp. Facet podpalał cygaro - zgadnijcie czym? wtedy, troche ponad 2 lata temu wiedzałem tylko ze to cos fajnego i ze mi sie podoba. Pozniej dowiedziałem się ze to Zippo - wiatroodporne zapalniczki na benzynę. Pierwszą zapalniczkę benzynową kupilem sam, za 20 zlotych, nie bylo to zippo lecz team pistol. Słuzyła mi do zeszłego lata i myslalem wtedy "jezeli to podróba to jakiej jakosci jest oryginalna zippo?" potem ktos mi ją zepsuł (oderwana pokrywka) i kupilem na allegro "Originalną zapalniczkę Zippo Route Un" za 25zł. Miałem wtedy marne pojecie o zippo i pomarańczowa naklejka z tylu całkowicie przekonała mnie ze to oryginał. Oczywiscie, byla to totalna podroba, przyszła w szarej kopercie, bez pudełka, zabrudzona, cięzko otwierająca się i wogole beee. 28 marca tego roku zmówiłem Zippo Black Ice za 90zł. Przesyłka przyszła dwa dni pozniej i byłem wniebowzięty - ładne pudełeczko, gwarancja, instrukcja i przepiękna zapalniczka! Noszę ją stale przy sobie i ciągle sie nią bawie. Zapalniczka ma oznaczenie także K 05. Uczę sie masy nowych tricków ze strony lightertricks.com i mam nadzieję kupić w przyszłości zippo street chrome (tania ale bardzo fajna) i zippo hidden dragon. Jestem tu pewnie najmlodszym uzytkownikiem. Nie palę i nie mam zamiaru zacząć i uwazam ze to bzdura jak ktos mysli ze zapalniczka to narzedzie tylko dla palaczy ale zapalniczka zippo daje mi mnostwo radości! mam zamiar wkrotce coś na niej wygrawerować... Nie było na niej hologramu, ale ktoś mądry powiedział mi że to oryginał. btw znam to uczucie jak bierzesz nowiutką zapalniczkę i robi ci się przyjemnie, zwłaszcza jak czekasz na nią długo.
Allegro: TheMatiziaK
eBay: TheMatiziaK
Data ur.: G ZIPPO II
Wiek: 24 Dołączył: 06 Mar 2006 Skąd: Białystok
Wysłany: 2006-04-04, 14:05
Oczywiście moja pierwsza ZIPPO była również podróbką ... no i kupiłem ja wraz z zestawem(kamienie, knot, benzyna, etui ) na allegro za ponad 80zł!! Cieszylem sie jak dziecko ( miałem koło 17lat ). Strasznie podobał mi się jej wygląd ( orzeł z flagą USA). Byłem przekonany że to oryginał- ten grawer na spodzie, i oczywiście jakieś tam napisy na wkładzie których niema na zwykłych zapalniczkach. Troszkę się zawiodłem co do ZIPPO... Pewnego razu( Ponad rok później ) wracając z kościoła ze starszymi zajechaliśmy na rynek. Zobaczyłem identyczną zapalniczkę !! - Za 8zł ;/;/ ! Czułem sie troszke oszukany... ale i tak kupiłem tą z rynku, i wystawiłem na allegro . O dziwo się sprzedała ( coś koło 40zł na licytacji ). Zarobiłem na tym troszkę i postanowiłem wkońcu kupić oryginał... oczywiście wolałem coś więcej się dowiedzieć na temat oryginałów. I tak oto znalazłem te forum i oczwiście świetnego doradce ZIPPOFAN'a . Od tamtej pory jestem posiadaczem 3 "oryginalnych" zapalniczek ZIPPO .
ZIPPO- Jakość na którą cię stać
Kefir [Usunięty]
Wysłany: 2006-05-09, 17:51
Witam
Od wczoraj dokladnie jestem posiadaczem mojej pierwszej, naprawde oryginalnej (mam nadzieje) zippolniczki. Dostalem ja od swojej kobiety i byl to naprawde baaardzo fajny moment, ktory poprawil mi humor po calym wczorajszym, totalnie zakreconym i ciezkim dniu w pracy.
Nie jest to pierwsza w ogole zapalniczka tego typu ktorej uzywalem. Poprzednia dostalem od brata jako prezent na ostatnia gwiazdke, ale miala troche podejrzanych cech: ogromny napis Zippo na bocznej sciance obudowy, na dnie wygrawerowany napis BRADFORD.RA, no i wykonanie - wklad bardzo luzo sie wysuwal - musialem go blokowac kawalkiem tektury, zeby nie wypadal podczas zamykania. Ponadto zapalniczka miala tendencje do gubienia kamieni. Ale w sumie byl to prezent, wiec jej uzywalem - przechodzila test "palca" (pamietacie pewnie scene z Czterech Pokoi ).
Niestety, miesiac temu podczas proby wlozenia kamienia, wystrzelila mi srubeczka dokrecajaca sprezyne (nawiasem mowiac nie byla karbowana wiec trzeba bylo uzywac srubokretu, a to troche ryzykowne, poza tym bylem po paru browarkach - i disaster gotowy ).
Bylem tak nieszczesliwy (mimo ze wiedzialem ze to podrobka), ze moja "szwagierka" pozyczyla mi swoja zippo - znaleziona 2 lata wczesniej w supermarkecie w Paryżu w oryginalnym pokrowcu do paska.
No i przez jakis czas uzywalem tej od niej (nie wiem co to za model, pewnie jakis polished chrome - w sumie troche "damska" z wygrawerowanym konikiem, ale palila ladnie;) )
Co ciekawe - te zapalniczke od niej zgubilem jakies tydzien temu... w Barcelonie - razem z tym etui Prawdopodobnie ten pokrowiec nie byl jakos specjalnie dobrze wykonany.
Moze znajdzie ja ten sam facet ktory zgubil ja w Paryzu - to by byla niezla jazda
No i wczoraj dostalem od kobiety moja pierwsza, oryginalna Zippo - Satine Chrome z oznaczeniem I - 05.
Jestem baaaaaaardzo zadowolony bo dziala jak trzeba - a przez tamte doswiadczenia z zippo normalne zapalniczki doprowadzaja mnie do furii - gasna na wietrze, trzeba trzymac kurek gazu, czesto mozna sie poparzyc itp - jednym slowem po prostu totalnie bez sensu A jestem uzytkownikiem, ze tak powiem, praktycznym zapalniczki, poniewaz pale papieroski
Uch.. mialem tylko wspomniec jak wszedlem w posiadanie pierwszej zapalniczki a troche mi sie rozpisalo
Bardzo sie ciesze, ze jest trafilem na grupe fanow tych pieknych przedmiotow.
Pozdrawiam wszystkich zippomaniakow
Kefir
piotraz [Usunięty]
Wysłany: 2006-05-10, 15:22
o co chodzi z tym testem "palca"?
Michał [Usunięty]
Wysłany: 2006-05-10, 15:58
Witaj na forum, Kefir! Fajna historyjka
Jeśli chodzi o moją to swoją pierwszą Zippo mam od niedawna (dokładnie od 14 kwietnia tego roku). Zamówiłem ją ze sklepu www.trafikapolska.com.pl a konkretnie jest to tradycyjny model 250 High Polish Chrome. Jak już mówiłem, to moje pierwsze Zippo więc nie miałem nigdy przygód z zakupem nieoryginalnej jak część forumowiczów. Na zakup zdecydowałem się krótko przed świętami a zachęcił mnie oczywiście piękny wygląd tych zapalniczek i taki pełen gracji sposób posługiwania się nią (szybkie otworzenie wieczka jednym zdecydowanym ruchem ręki, odpalenie i równie cudowne zamknięcie) jaki to często widoczny jest w amerykańskich filmach. Ponadto zawsze wkurzałem się jak nie mogłem odpalić sobie fajki podczas silnego wiatru a teraz jest nieporównywalnie łatwiej (chociaż stwierdzenie, że płomień z Zippo nie gaśnie nawet podczas silnego wiatru bez zasłaniania jest chyba mitem ). A no i to o czym wspomnial Kefir wyżej tj. fakt, że nie trzeba cały czas przytrzymywać jakiegoś badziewia, żeby płomieć nie gasł jest również rewelacyjny
No i tak już minął miesiąc odkąd mam tą zapalniczę i nie żałuję wydanych pieniędzy bo Zippo to poprostu cud świata Niektórych trochę odstrasza, jak to oni definiują, "badziewny wygląd i jeszcze jakieś waty w środku" ale ta właśnie prostota wykonania jest dla mnie najwspanialsza (a prawdziwi Zippowcy wiedzą co mam na myśli ).
Zippo Ownz!!!
Michał
Kefir [Usunięty]
Wysłany: 2006-05-10, 17:01 test palca
piotraz napisał/a:
o co chodzi z tym testem "palca"?
Cztery pokoje to cztery historyjki dziejace sie w hotelu, rezyserowane zreszta przez czterech roznych rezyserow. Wszysto dzieje wokol glownego bohatera - hotelowego boya (swietny Tim Roth) ktory jest pierwszy raz w tej robocie. W ostatniej (w rezyserii Q. Tarantino) chodzi z grubsza o to, ze glowny bohater ma odciac gosciowi palec tasakiem, jezeli ten nie odpali zippo 10 razy po rzad..
Obejrzyj film - zreszta swietna, wykrecona komedia - to sie dowiesz czy koles zostal z palcem
Allegro: sphinx0
eBay: sphinx_0
Data ur.: \\\ ZIPPO \\\
Wiek: 26 Dołączył: 30 Maj 2006 Skąd: Rydułtowy
Wysłany: 2006-06-05, 22:01 Pierwsza ZIPPO
Witam,
Moja przygoda z ZIPPO tak na poważniej zaczęła się stosunkowo nie dawno.
Od pewnego czasu szperałem sobie w internecie, oglądałem sklemy on-line i oczywiście (jak większość Polaków) Allegro. Znalazłem tam Ofertę sprzedaży ZIPPO GOD LOVES COWBOYS za (wg mnie) przystępną cenę.
Postanowiłem dowiedzieć się za wszelką cenę czy to aby na pewno jest oryginał.
W ten sposób trafiłem na to forum. Spotkałem się tu z miłym i wyrozumiałym przyjęciem ze strony formumowiczów i co najważniejsze, dowiedziałem się że to JEST oryginał.
W tym samym czasie poznałem pewnego chłopaka, który ma na serio ogromną wiedzę o ZIPPO. Powiedział mi, że jako zachęta do rozpoczęcia kolekcjonowania podaruje mi taką samą jaką widziałem na aukcji. Od tej pory "ZIPPO" to słowo, które chodzi mi po głowie dzień w dzień. Stale szperam, szukam i dowiaduje się nowych, interesujących rzeczy na temat tych małych dzieł sztuki.
Szkoda było mi zerwać plombe z tej podarowanej ZIPPO, więc na własny użytek kupiłem sobie zwykłą Street Chrome a tą podarowaną ułożyłem za szybą w półce - żeby znajomi podziwiali
Teraz poluje na kolejne modele, ale jak u większości ludzi, problem tkwi w finansach
Mam nadzieje że kiedyś bede mógł pochwalić się kolekcją podobną do ZIPPOFAN'a
Pozdrawiam,
Ostatnio zmieniony przez -=SphinX=- 2006-06-07, 23:30, w całości zmieniany 1 raz
Jamaica [Usunięty]
Wysłany: 2006-06-07, 13:50
ja swoja pierwszą zapalniczke "ala Zippo" wymieniałem za punkty na stacji BP...przeciekała i śmierdziała okrutnie, później dostałem też 'ala zippo', na promocji Jacka Daniel'sa, mam ją do dziś, teraz natomiast czekam na zippo 218 zamowione z Arena, więc chyba nie bedzie lipy i bedzie oryginalna...Internet to dobre źródło wiedzy, teraz chyba nie dam się już nabrać:)..
pozdro
edit:
no ja włąśnie dostałem moją pierwszą oryginalną Zippo zamówioną z Arena.pl...218 regular black matte:)....cudna jest, a nastepna będzie street chrome :mrgreen:
Allegro: magzippo
Data ur.: \\\ ZIPPO \\\
Wiek: 26 Dołączyła: 07 Mar 2006 Skąd: Opole / Bugaj
Wysłany: 2006-07-06, 22:03
Widzę, że mam bardzo duże zaległości na forum i koniecznie muszę to nadrobić
So, here's my zippo-love-story Wszystko zaczęło się od gazety. Mój kumpel miał glamour dla Panów i postanowiłam tam zajrzeć. Przypadkowo zobaczyłam artykuł o ZIPPO, no i się zaczęło... Co tu dużo mówić, zapragnęłam mieć chociaż jedno takie cudeńko. Tak mędziłam moim kumpelom o ZIPPO, że na Mikołaja dostałam małą paczuszkę, a w niej... ZIPPO Street Chrome. Z ZIPPO jest jak z tatuażami, jak już zaczniesz, to nie da się przestać... Od grudnia powoli wzbogacam moją małą kolekcję o kolejne egzemplarze. Póki co, mam ich osiem, dziewiąta w drodze Ponadto czasem sprzedaję ZIPPO. Po prostu uwielbiam te cudeńka!!!
_________________ "We've found a witch, may we burn her?"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum