|
Kawały cz2 |
| Autor |
Wiadomość |
Gaweł
TITANIUM


Allegro: r-gawel
Data ur.: | ZIPPO
Wiek: 37 Dołączył: 29 Lis 2006 Skąd: ToRuń!
|
|
|
|
 |
viciu
TITANIUM


Allegro: viciufulik
eBay: viciufulik
Data ur.: /// ZIPPO //
Wiek: 32 Dołączył: 02 Sty 2007 Skąd: z Marek.

|
Wysłany: 2010-01-31, 21:01
|
|
|
Gaweł, przy Enzo przeżyłem, teraz Ty usiłujesz?
Po prostu powiedzcie, że chcecie mnie ukatrupić... |
|
_________________ Powyższe informacje pochodzą od vicia i nie mogę zapewnić o ich 100% pewności.
Dil? |
|
|
|
 |
EnzoPPX2
GOLD PLATED


Data ur.: .. ZIPPO .
Wiek: 47 Dołączył: 11 Mar 2009 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-01-31, 21:27
|
|
|
Matka z synem jedzą obiad.
- Mamo , muszę ci się do czegoś przyznać.Jestem gejem!
- To znaczy że obciągasz kolegom ?
- Tak , mamusiu ....
- I ty , gównarzu śmiesz mi mówić że nie smakuje ci moja kaszanka ?!!
-------------------------------------------------------------------------
Siedzi zajączek przy miedzy i coś sobie wyciska na tyłku.
Przechodzi następny:
- Wągierek ?
- Nie , śrucik . |
|
_________________ == >> [12:08] 30.07.2009 [N.D.M.Ż] << == |
|
|
|
 |
veet
SILVER PLATED


Data ur.: C ZIPPO VI
Wiek: 20 Dołączył: 13 Kwi 2009 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 2010-01-31, 22:29
|
|
|
| Gaweł offtopując powiem krótko: fu! |
|
|
|
 |
oppiz
GOLD PLATED


Data ur.: ... ZIPPO ..
Dołączył: 11 Lut 2006 Skąd: Legionowo
|
Wysłany: 2010-01-31, 22:34
|
|
|
Który dzisiaj rozmawiał z Gawłem Bo nie ja... . |
|
|
|
 |
Jogi
SILVER PLATED


Allegro: czomon
Data ur.: J ZIPPO III
Wiek: 22 Dołączył: 31 Sie 2007 Skąd: Niepołomice
|
Wysłany: 2010-01-31, 23:52
|
|
|
EnzoPPX2, pierwszy dowcip sprawił, że prawie zobaczyłem ponownie swój obiad |
|
|
|
 |
Gaweł
TITANIUM


Allegro: r-gawel
Data ur.: | ZIPPO
Wiek: 37 Dołączył: 29 Lis 2006 Skąd: ToRuń!
|
|
|
|
 |
zakwas
SATIN CHROME


Wiek: 24 Dołączył: 26 Wrz 2009 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: 2010-02-01, 15:11
|
|
|
- Jak ja mam dość tych karaluchów!!!
- Kredę kup, pomoże...
- Poważnie?
- Sam zobacz. Siedzą w kącie, grzecznie rysują... |
|
|
|
 |
Marku7
GOLD PLATED


Data ur.: \\\ ZIPPO \\
Wiek: 25 Dołączył: 14 Mar 2007 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2010-02-02, 01:12
|
|
|
Teoria stada bizonów
Stado bizonów może poruszać się tak szybko jak najwolniejszy bizon. Kiedy mysliwi polują na bizony, to zabijają najpierw te z tyłu, czyli najsłabsze i najwolniejsze. Taka naturalna selekcja jest dobra dla stada jako calosci, ponieważ ogólna predkość i zdrowie całej grupy poprawia się poprzez regularną eliminację najsłabszych osobników.
W podobny sposób ludzki mózg - może pracować tak szybko, jak jego najwolniejsze komórki. Nadmierne spożycie alkoholu, jak powszechnie wiadomo, zabija komórki mózgu. Naturalnie, najpierw atakuje najwolniejsze i najsłabsze komórki.W ten sposób regularne spożywanie alkoholu eliminuje najsłabsze komórki, sprawiajac, że mózg pracuje szybciej i bardziej skutecznie.
I dlatego własnie zawsze czujesz się madrzejszy po kilku drinkach. |
|
_________________ Pozdrawiam
Marek |
|
|
|
 |
viciu
TITANIUM


Allegro: viciufulik
eBay: viciufulik
Data ur.: /// ZIPPO //
Wiek: 32 Dołączył: 02 Sty 2007 Skąd: z Marek.

|
Wysłany: 2010-02-02, 01:18
|
|
|
Klient pyta się sprzedawcy:
- A ten odkurzacz to mocno ssie?
- Panie, aż łzy lecą - z powagą odrzekł sprzedawca.
* * *
- Dlaczego Szkoci noszą kilty?
- Żeby owce nie usłyszały rozpinania rozporka.
* * *
Facet powinien umieć się w życiu postawić. Kobieta - położyć.
* * *
Mleko na gazie tylko czeka, aż się odwrócisz.
* * *
Uwaga! Uwaga! Polecamy w promocji! Nowy, dziurkowany papier toaletowy!!! Wszystko w Twoich rękach!!!
* * *
Najlepszym sposobem na pozbycie się 70 kg nadmiaru tkanki tłuszczowej jest rozwód.
* * *
Po "Awatarze" J. Cameron zamierza nakręcić kolejne części: "Moderator" i "Moderator - Dzień Sądu".
* * *
- Mój pies ostatnio nic nie je
- A co się stało?
- Nic, po prostu nic mu nie dajemy
* * *
Pomimo powszechnie mylnego wyobrażenia, tylko 45 % Amerykanów zaklasyfikowano do tych z nadwagę. Pozostałe 55 % to otyli...
* * * |
|
_________________ Powyższe informacje pochodzą od vicia i nie mogę zapewnić o ich 100% pewności.
Dil? |
|
|
|
 |
oppiz
GOLD PLATED


Data ur.: ... ZIPPO ..
Dołączył: 11 Lut 2006 Skąd: Legionowo
|
Wysłany: 2010-02-05, 17:19
|
|
|
Kontrola w synagodze
W synagodze kontrola z urzędu skarbowego. Kontroler bardzo chce zagiąć rabina... i pyta
- a co robicie z niedopalonymi resztkami świec?
- wszystko skrzętnie zbieramy, wysyłamy do producenta i raz w roku przysyłają nam świecę za darmo
- aha...
po chwili namysłu...
- a co robicie z okruszkami chleba po jedzeniu?
- wszystko skrzętnie zbieramy i wysyłamy do piekarza, w zamian raz w roku dostajemy bochenek chleba za darmo
- aa...
myśli myśli i... w końcu
- a co robicie ze tymi wszystkimi napletkami po obrzezaniu?
- wszystko skrzętnie zbieramy, wysyłamy do Urzędu Skarbowego i raz w roku przysyłają nam ch**a na kontrolę. |
|
|
|
 |
młodszyzippofan
BLACK ICE


Data ur.: H ZIPPO IV
Wiek: 22 Dołączył: 26 Paź 2006 Skąd: Warszawa

|
Wysłany: 2010-02-08, 19:51
|
|
|
Wstawał świt nad prerią. Przy samotnej, szarej skale stało ukryte przed wzrokiem ciekawskich, niewielkie tipi. Gdy słońce wzeszło trochę wyżej, skóry zasłaniające wejście poruszyły się lekko.
Pojawiła się najpierw ręka, potem okolona kruczoczarnymi włosami głowa, wreszcie ze środka wynurzył się w całej okazałości smagłolicy, barczysty wojownik.
Samotne pióro zatknięte za opaskę kołysało się lekko na wietrze. Uważny obserwator na podstawie fantazyjnych wzorów i innych elementów zdobiących strój tej malowniczej postaci odgadłby zapewne nazwę szczepu z jakiego pochodził wojownik, lecz narrator nie był nigdy na Dzikim Zachodzie, nie ma o tym zielonego pojęcia i nie będzie wprowadzał szanownego czytelnika w błąd.
Indianin wyciągnął ręce i przeciągnął się cały aż zatrzeszczały kości.
Skierował swe posępne oblicze ku wschodowi. Słynnym indiańskim sposobem przyłożył do czoła dłoń (stworzył tym sposobem słynny indiański daszek chroniący oczy przed rażącymi promieniami słońca) i wpatrzył się słynnym indiańskim przenikliwym wzrokiem w odległą, ledwie widoczną kreskę horyzontu. Po chwili spojrzał na północ. Zmarszczone brwi świadczyły, że coś go wyraźnie nurtuje. Zwrócił się w kierunku zachodu.
Nie wiadomo czy odnalazł to czego z takim skupieniem szukał, w każdym razie na koniec przymknął oczy i wciągając rozszerzonymi nozdrzami pachnące ziołami równinne powietrze westchnął przeciągle i kiwnął twierdząco głową. Obróciwszy się na pięcie, bezszelestnie jak duch zniknął na powrót w namiocie.
Jak się okazuje, w ciemnym, mocno pachnącym dymem wnętrzu był jeszcze ktoś. Na posłaniu z bizonich skór, leżała na wpół przykryta wzorzystym pledem, smukła jak górski kuguar jego wierna squaw.
Uniosła się teraz na łokciu i patrzyła wyczekująco na swojego mężczyznę, w jej oczach widać było nieme pytanie...
- No i? - nie wytrzymała, choć zwykle potrafiła czekać
Spojrzał w jej czarne jak górskie jezioro oczy.
- Poniedziałek. |
|
|
|
 |
veet
SILVER PLATED


Data ur.: C ZIPPO VI
Wiek: 20 Dołączył: 13 Kwi 2009 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 2010-03-10, 22:14
|
|
|
1939 rok. Wojna radziecko - fińska. Duży oddział radzieckich żołnierzy podróżuje drogą w okolicach granicy. Nagle zza niewielkiego wzgórza dobiega ich głos:
- Jeden fiński żołnierz jest lepszy, niż dziesięciu Sowietów!
Radziecki dowódca szybko wybiera dziesięciu najlepszych wojaków i wysyła ich za wzgórze. Po chwili rozlegają się odgłosy strzałów, po czym zapada cisza. Głos odzywa się znowu:
- Jeden fiński żołnierz jest lepszy, niż stu sowieckich!
Wściekły dowódca radziecki skrzykuje naprędce setkę najlepszych z pozostałych wojaków i wysyła ich za wzgórze. Rozlegają się strzały, a po 10 minutach zapada cisza. Spokojny fiński głos rozlega się ponownie:
- Jeden fiński żołnierz jest lepszy, niż tysiąc Sowietów!
Niemożebnie wkurzony dowódca wysyła 1000 wojaków za wzgórze. Karabiny strzelają, granaty wybuchają, latają rakiety... i znów cisza.
W końcu jednemu ciężko rannemu Rosjaninowi udaje się doczołgać z powrotem do dowódcy. Umierając, wydaje z siebie ostatnie słowa:
- Nie posyłajcie więcej naszych... To pułapka... Ich jest dwóch... |
|
|
|
 |
djarab
BLACK ICE


Allegro: djarabb
Data ur.: \\\\ ZIPPO \\\
Dołączył: 14 Lut 2010 Skąd: Kalety, Aalsmeer
|
Wysłany: 2010-03-14, 16:51
|
|
|
Zachodzi facet do restauracji. Ubrany schludnie, ale widać, że ubranie
znoszone. Siada przy stoliku i woła kelnera. Ten podchodzi, a facet go pyta:
- Przepraszam, a ryba u was jest?
- Oczywiście. Łosoś, tuńczyk, pstrąg…
- Nie, nie. Ja poproszę jakiegoś mintaja, albo coś takiego. Jak
najgorszego i nieświeżego.
Kelner odrobinę się wzdrygnął, ale niewzruszenie mówi:
- W porządku, zaraz ktoś skoczy do marketu. Nie ma sprawy.
Facet kontynuuje:
- I proszę ją przygotować w specjalny sposób.
- Słucham?
- Proszę jej nie myć, nie rozmrażać, nie czyścić.
- Ale…
- Dużo soli. - ciągnął dalej facet - Ale tylko z jednej strony. Za to z
drugiej strony pieprzu od serca. I smażyć ją proszę bez oleju. Tak po
prostu rzucić na patelnię i przypalić z jednej strony. Za to druga
strona ma być kompletnie surowa.
Kelner osłupiały próbuje się wycofać, ale facet go zatrzymuje:
- I jak będzie mi pan rybę podawał, to proszę bez żadnych kurtuazyjnych
"smacznego", "proszę bardzo", czy innych. Proszę rzucić talerz na stół i
warknąć: Żryj kurwa!
Kelner odwraca się, po czym wypełnia, co do joty polecenia klienta. Facet ze łzami w oczach wciska mu do kieszeni banknot 200-złotowy i mówi:
- Rozumiesz, kochany, trzeci miesiąc w delegacji. Tak mi się do żony
tęskni… |
|
_________________ DJ Arab |
|
|
|
 |
Grimm
SATIN CHROME


Wiek: 21 Dołączył: 13 Mar 2010 Skąd: inąd
|
Wysłany: 2010-03-16, 22:52
|
|
|
Przychodzi czteroletni Jasio do ojca i zapytuje:
- Tata, a skąd ja się wziąłem?
Ojciec myśli chwilę, jak by tu dziecku odpowiedzieć. W końcu ucieka się do klasyki:
- Bocian mi cię przyniósł.
Dzieciak patrzy na ojca ze współczuciem i rzecze:
- Kurwa, tato, masz taką fajną żonę i z bocianem się musiałem pieprzyć? |
|
_________________ Mam silną wolę, tyle, że nie permanentnie... |
|
|
|
 |
|
|